poniedziałek, 6 stycznia 2014

Kulinarnie

Dzisiaj będzie kulinarnie, a mianowicie wczoraj razem z moim mężem udaliśmy się do znajomych na pierwsze spotkanie w Nowym Roku. Takie wyjście to pełna logistyka. Załatwić opiekę nad babcią, ta przyjemność niestety spotkała moją córcię. Naładować komórki i mieć podczas spotkania przy sobie, w razie szybkiego powrotu do domu. 
Aby nie iść z pustymi rękami, oprócz wody rozweselającej przygotowałam takie cuś.
Rolada szpinakowa z wędzonym łososiem, posmarowana twarożkiem czosnkowym oraz posiekanymi suszonymi pomidorami.
Pierwszy raz jadłam roladę u mojej przyjaciółki z pracy i tak mi posmakowała, że włączyłam ją do moich stałych przepisów.




Poniżej ślimaczki z ciasta francuskiego z szynką, żółtym serem, ketchupem  oregano.




Imprezka była udana i bardzo długa, dobrze że pomyślałam o tym, żeby pościelić łóżko przed wyjściem. Wróciliśmy o 2:30. Masakra.
Rano o 6:00 zafundowałam sobie pobudkę, bo zapomniałam wyłączyć budzik. Następne budzenie o 9:00 bo siku się chce. Koszmar
Ale poranna kawa czyni cuda, senność szybko poszła precz i nastał dla mnie nowy aktywny dzień.

3 komentarze:

  1. Rolada wygląda fantastycznie, a ślimaczki też robiłam ostatnio, ale z pieczarkami, cebulką i serem :) Pozdrawiam!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Siorka dlaczego ja tej rolady jeszcze nie próbowałam u Ciebie? Oj będziesz się tłumaczyć. Przyjdę z wodą rozweselającą.

    OdpowiedzUsuń